Poradnik

Freelensing, czyli Tilt-Shift pod strzechy!

Ostatnio trochę zapuściłem bloga. To przez natłok spraw, których prowadzenie idzie mi mniej lub bardziej, lub mniej sprawnie. Dzisiejszy krótki post będzie o technice zwanej „Freelensing„. W skrócie rzecz polega na przyłożeniu do body odpiętego obiektywu i robieniu zdjęć. Freaky, co? Oł jesss, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwage multum syfu, który automatycznie wdziera się do środka naszych plastikowych pudełek. Ale kogo to obchodzi. Liczą się obrazky, co..?

Po co cała ta zabawa? Otóż operując w ten sposób słoikiem możemy wpływać na kształt płaszczyzny głębi ostrości. W standardzie jest ona równoległa do matrycy naszego aparatu. Odchylając słoik, zakrzywiamy tą płaszczyznę dzięki czemu powstaje coś, co 70% (w zależności od portalu) ludzików okrzyknie szopowym rozmazywaniem albo innym skin soft bullshit bokeh plugin’em.

Poniżej kilka moich pierwszych gniotów zrobionych ze słoikiem w lewej ręce.

fot. Adrian Błachut
fot. Adrian Błachut
fot. Adrian Błachut
fot. Adrian Błachut
fot. Adrian Błachut

Wujkowa dobra rada:
1. Uważajcie co pakujecie do swojego body. Ja np czasem ładuje 50tke Zuiko OM, której jakieś wystające bolce już nie wiem ile razy zablokowały lustro w body.
2. Nie pytajcie mnie o szczegóły, bo nie zdzierżę. Wszystko napisane jest w podlinkowanym poradniku.

Bonus:

Połamania matryc,
Hawk!


 

  • szzz fuck 🙂
    aż poleciałam po aparat sprawdzić how it works 🙂 dobree 🙂

  • lubić to :}

  • i tak najbardziej lubie Twoje bonusy 😀

  • Dobre dobre Anka 🙂 Zgapilem od takiej jednej Pomaranczy i postanowilem puscic w eter.

    A bonusow u mnie moc.

  • „Otóż operując w ten sposób słoikiem możemy wpływać na kształt płaszczyzny głębi ostrości. W standardzie jest ona równoległa do matrycy naszego aparatu. Odchylając słoik, zakrzywiamy tą płaszczyznę”
    Nie zmieniamy kształtu, ani nie zakrzywiany płaszczyzny ostrości, tylko ją tak jakby pochylamy względem matrycy.

  • o ja, geniusz!!!!! 😀

  • boska akcja!!!!!!! probuje!

  • A mi coś nie podziałało, próbuję dalej. Może za ciemno już 🙂

  • tak stachu, pochylamy. Mialem w sumie to na mysli piszac „zakrzywiamy” 🙂 Przejezyczenie jakto mowia.

    Powodzenia w odchylaniu wszystkim.

  • ooo pomarańczowa śle dalej miło słyszeć:) co do syfu który wpada na matrycę to czasem ten syf jest bardzo ciekawy tak jak mi ciekawą niespodziankę sprawił promyk wpadający pomiędzy obiektywem a body na 3 zdjęciu tego posta http://foto-luk.blogspot.com/2010/04/kolejny-rok.html PS Adrianie jeżeli masz kieva pierścieniem do makro to polecam jego użyć do takich zabaw optyka fajna (ja używam flektogona 50/4) i nic nie chaczy o lustro bo obiektyw nie wchodzi w body tylko jest na zewnątrz…

    Pozdrawiam

  • A mój aparat nie chce robić zdjęć w taki sposób. Wyskakuje komunikat, że obiektyw nie jest przymocowany i tyle.

  • Dobre, muszę popróbować 😀

  • Anonymous

    Niesamowite!

    Na nowo odkryłeś aparat miechowy z ruchomą czołówką…

    Gratulacje… 😉

    Killer

  • efekty zajebiste, gorzej jak szkło się z rączki wyślizgnie 😀