Fotografia

Nieważkość kliszy

Kilka dni temu, przeglądając tony zalegających w przeróżnych folderach obrazków, natknąłem się na kilka skanów. To skany z jednej rolki, którą zrobiłem nienależącym już do mnie Kievem 60. Rolka ze zlotu w Pińczowie. To wtedy na trzepaku zawisnął LeszeK, oraz w stanie Nieważkości Monika. No właśnie, nieważkość.

Oprócz zdjęć z cyfry, które zaglądający w moje skromne blogi, dobrze znają, zrobiłem też wtedy 3 zdjęcia Kiev’em. Wyszło tylko jedno, a z całej rolki w ogóle cztery. Reszta klatek czarne jak smoła w kotle mieszana przez kameruńskiego górnika.
Nigdy nie wstawiałem tego zdjęcia, bo 3-obrazkowa seria z cyfry mocno wyśróbowała oblicze tamtej sesji. Jednak 2 dni temu pomyślałem nieco inaczej. Jakoś nagle to zdjęcie spodobało mi się bardziej niż wtedy.

fot. Adrian Błachut

A teraz, dodając dramaturgii, rozpalając w niektórych uczucia empatii napiszę, iż to narazie ostatnia klatka w moim wykonaniu. Ostatnia gdyż dosłownie kilka dni temu Szarej Renecie okradziono jeszcze ciepłe po remoncie mieszkanie. Ch**e zwineły cały sprzęt Renacie razem z moim Pentaconem Six z 2 słoikami. Niech im na nogę spadnie!