Fotografia

aseptyczny by Kasia Kryńska

Dziś będzie znów nieco autolansu. Wszystko za sprawą sandomierskiego pleneru organizowanego przez niezmordowanego i zorganizowanego organizatora Leszka Kowalskiego.


Na ten to plener właśnie przyjechała m. in Kasia Kryńska, której sekretną misją, o której nikt z nas nie wiedział (albo przynajmniej ja), było sportretowanie grupki osób. Niby nic, ale bynajmniej o nic tutaj nie chodzi. Chodzi o coś więcej, o coś poza zasięgiem większości z nas – popołudniowych gniociarzy – o zdjęcia dużym formatem!

Cóż, Kasi już nie wystarczają średnie Rollei czy Hass – to zabawki dla chłopczyków i dziewczynek. Kasia lubi duże, Kasia lubi na filmie czy innej szybie i tutaj z pomocą przybył Tom Łącki vel Latzky ze swoim Graflexem. Po szybkim poinstruowaniu Kalua była zdolna do załadowania kasety i zrobienia „pstryk”. Nie będę ukrywał, że zazdroszczę jej nie tylko umiejętności ale i doświadczeń z tymi wszystkimi aparatami/materiałami etc.

Fotografia wielkoformatowa
fot. Kasia Kryńska

Tak, zdecydowanie! Efekt bardzo mi się podoba i zaraz po skończeniu tego posta dzwonie do Tomka, żeby ten odbił Graflexa ze stolycy, gdzie leży u Kasi!

Bonusy:

Dzięki wielkie dla Kasi i całej reszty plenerowiczów. Do następnego!