Poradnik

Jak w domu skanować średni format?

Dzisiejszy post dydaktyczny dedykuję wszystkim amatorom pudełek analogowych, którzy podobnie jak ja, nie dorobili się jeszcze skanera. Za to chcą nauczyć się jak skanować średni format przy pomocy aparatu i kartonu…

Kiedy dziś w labie odbierając 3 wywołane roli filmu 120 zapytałem o ceny skanowania, nogi się pode mną ugieły – 14zł/film. Poj**ane jakieś! – pomyślałem. Fakt faktem, że mam paru znajomych ze skanerami, ale musiałbym jechać, prosić, wysyłać, a ja chciałem fotky już. Zwłaszcza, że to 3 pierwsze testowe rolki z mojego świeżego nabytku spod znaku ZSRR – Kiev 88. Pobiegłem więc do domu zastanawiając się jak najefektywniej mógłbym sam „zeskanować” te gniotki…

Noi wszystko pięknie, tylko po samym akcie „skanowania” zauważyłem, że mój tekturowy „skaner” porysował mi negatywy 🙂 Musze wziąć na to poprawkę przy konstruowaniu następnego. Warto też wspomnieć, że robiąc takie „skany” chociażby canonem 550D (jak ja), który ma 18Mpix, możemy tworzyć naprawdę duże pliki.
Na koniec jeden z efektów tych zabaw, czyli Szara z jej nowym maleństwem.

 

fot. Adrian Błachut

 

fot. Adrian Błachut