Fotografia

Leniwe popołudnie

Dziś kilka kwadratowych klatek z mojego najulubieńszego ostatnimi czasy pudełka marki ZSRR. Bohaterką tytułowego leniwego popołudnia jest Magda vel matka chrzestna strychostudio. Zerkam na datę publikacji tamtego posta – kwiecień 2009 – i zapadam w zadumę. Zadumiam się w ciszy. To już tak długo? Tak długo. Czas płynie nieubłaganie.

fot. Adrian Błachut
fot. Adrian Błachut

Próbuję sobie przypomnieć jakie wtedy myśli latały mi po głowie. 2 lata temu. Jakie miałem aspiracje fotograficzne, jakie życiowe. Czy w ogóle miałem jakieś aspiracje poza „robić co raz lepsze zdjęcia!”..? Na pewno nie miałem wtedy pojęcia o kievach, pentaconach, średnich formatach, ani nawet zdjęciach analogowych.

fot. Adrian Błachut
fot. Adrian Błachut

Notkę zakończę nadzieją, może nawet kilkoma nadziejami, ale napiszę o tej jednej, dotyczącej tychże zdjęć. Otóż, mam nadzieję, że nie będą musiały minąć kolejne dwa lata z hakiem, żebym zrobił kolejne zdjęcia Magdzie. Resztę nadziei zostawiam sobie.

Bonus:

Bonusem tego odcinka będzie wyjątkowo ni zdjęcie, ni komiks, tylko anegdota. Otóż w ferworze, galimatiasie oraz pośpiechu tamtych pierwszych, kwietniowych zdjęć 2009 roku, Magda zostawiła u mnie stanik. Ten leżał cierpliwie w barku przez przeszło 2 lata, by z ostatnich zdjęć właścicielka wróciła z dwoma.


  • W ostatnim zakochana jestem na zabój! 🙂

  • Pełne lenistwo.. ja uwielbiam kadr drugiego..

  • wszystkie zdjęcia są niesamowicie zmysłowe i subtelne

  • rzadko to pisze o zdjęciach na golasa ale te są zajebiste. kawał dobrej roboty świetnie kadry świetne światło rewelacja 🙂

  • Justyna Kurs

    chyba każda kobieta chciałaby mieć takie zdjęcia. ja również.  znów na nie patrzę i znów mnie zachwycają.