Felieton

Panna Kievanna 88 rozmiar XXL [sprzedam]

NIEAKTUALNE

Dzisiejszy dzień jest dla mnie bardzo ważny. Oto nadeszła wiekopomna chwila, w której zdecydowałem się, spędziwszy razem pół roku z górką, oddać w obce ręce moje ukochane dziecię zza Buga – pannie Kievannę ’88.


 

Panna Kievanna ’88 odchodzi z całym dobrodziejstwem inwentaża, z posagiem, w który, jako ojciec przyszyty, jestem zobowiązany zaopatrzyć dziecię. Tak oto, na całość składa się:
  • panna Kievanna ’88 – śliczna, zadbana, z lśniącymi chromem oczyma, sukmany nie wytarte, lędźwie naoliwione, błona cała, pracuje płynnie, oryginalny pasek do wymierzania razów. Jedynym mankamentem jest zepsuty czas 1/1000 (tak szybko panna Kievanna już nie podoła…)
  • 2 kufry kasetowe na materiały swiatłoczułe – również śliczniunie, lecz tylko jeden z nich przewija film razem z naciąganiem migawki. Trzeba kręcić samemu. Może to być nielichym udogodnieniem jeśli ktoś lubi multiekspozycję.
  • Pryzmat pentagonalny TTL – nic nie jest ukruszone, ubite. Baterii w środku też nie ma, bo po co miała by być? Przecież poprawnie mierzący światło pryzmat TTL jest jak oryginalna podróbka krokodylej skóry albo ostatni odcinek Mody na sukces.
  • Kominek – również ładniuni, lupka staje na sztorc jak 14 latek, który właśnie zauważył kształty księżycowych półkul pod letnią sukienką swojej ulubionej matematyczki.
  • okular Wołna 80mm f2.8 z powłoką MC – w komplecie filtr UV, oryginalny tulipan, dekielek.
  • okular MIR 26-B 45mm f3.5 – niezwykły okular szerokokątny w komplecie z deklami. Całość w sliczniunim kuferku, z którym można wyjść po ziemniaki na targowisko chwaląc się jednocześnie spirytualną, wręcz efemeryczną łącznością z socrealizmem.
  • Konwerter x2 – okular dzięki któremu Kievanna ma dwa razy dłuższy… lepiej napiszę, iż wzrok jej sięga dwa razy dalej! Stanu okularu wyśmienity. Oba dekle w komplecie.

Bonusy!

  • body Kiev 80 – tak, dodatkowo do zestawu dorzucam starszego brata ciotecznego panny Kievanny – Kievanova wasemdjesjatevo. Kievanov ma zepsutą migawkę, która się nie naciąga. Cała reszta (spust, lustro, naciąg) chodzi bardzo płynnie. Jak ktoś potrafi, to sobie naprawi, a jak nie to zrobi popielniczkę albo wazon. Można wyciąbnąć matówkę, lustro, etc…
  • 2 kufry kasetowe od Kievanova 80 – kufry w dobrym stanie, ale oby dwa się nie przewijają. Trzeba kręcić samemu. Jest to przypadłość co trzeciej kasety z „szafy dziadka”. Można z powodzeniem zapinać pod Kievannę ’88.
  • kominek – działa. Stan dobry, ale wystarczy jeden maluni trzpień i będzie jak nowy.
  • od cholery przeróżnych filtrów, które się nazbierały.
Na koniec dodam, iż pan, od którego ten sprzęt kupiłem, utrzymywał, że wszystko hula funga, ale leżało kilka lat w szafie. Potem okazało się, że nie działa 1/1000, a kasety nie są ultraszczelne, jakbym sobie tego życzył. Niestety, tak sprawy mają się z takimi starociami jakim są Kievy i niech Wam się nie wydaje, że pudełka z allegro „jak nowe, tylko 10 lat w szafie” będą chodzić jak szwajcarskie zegarki, bo nie będą. Za to moja Kievanna jest naprawdę ładna, nawet na Czapskich zrobili oczy na jej widok!

 

  • 1100 mówisz… czyli jednak wymieniasz na tego Coolpixa? – cieszę się, że cie przekonałem do wyższości kompaktów nad tym pseudo fotograficznym sprzętem

  • …kusisz 🙂 

  • Anonymous

    Idiotyczny tekst. Czyzby miał być śmieszny ? W którym miejscu ?

  • Freelancer piątkowy

    To jest piękne! 😀